|
Wnukowie, ba nawet synowie wołyniaków,maja już swoje małe ojczyzny i nie zamienili by ich na tą, która była ich ojców i dziadków.Trudne czasy, straszne i bezlitosne ,popadają w zapomnienie, może i dobrze! Warto jednak ratować wszystko co w sumie podnosi naszą wartość jako narodu,dumnego i bohaterskiego.Wołyń dla młodych to historia, ale niech będzie to, nie tylko opowieść o tragedii, ale również niespotykanym bohaterstwie, ludzi wielkich i tych prostych.Gdzieś na lubelszczyżnie młodzież opisała kilka historii o "Rycerzach Wołynia", na podstawie wywiadów z żołnierzami 27WDP AK. To jest właśnie to!!
|